Strona główna
Menu główne
Strona główna
Moje Drzewa
Sztuka Bonsai
Gatunki Drzew
Katalog Stron
Tapety na pulpit
Ogrody
Losowe Bonsai
las modrzewi.jpg
Wyszukiwarka
Logowanie





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Wieści RSS
Pokrewne

Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!




Migawki
Czy sztuka Bonsai jest trudna?

Czy ja także mogę spróbować?  Czy mogę zostać bonsaistą? Co jest potrzebne aby hodować drzewko bonsai?

Teoretycznie każdy może zostać hodowcą bonsai. Aby rozpocząć przygodę z bonsai nie trzeba wiele. Wystarczą cztery elementy:  roślina, doniczka, odrobina miejsca i dużo cierpliwości.

Roślinę można kupić za niewielkie pieniądze lub zdobyć - dookoła nas pełno jest siewek drzew pospolitych, które poprowadzone jako bonsai mogą stać się dziełami sztuki.

Donica na początek nie musi być droga i super okazała, wystarczy prosty pojemnik.

Miejsca na bonsai nie trzeba wiele.... bo to małe drzewka ;-)

Cierpliwość i wytrwałość jest nieodzowna. Roślina posadzona w małej doniczce wymaga ciągłej opieki. Drzewko rośnie powoli, a czasami jeden dzień bez podlania rośliny wystarczy by zniweczyć pracę wielu lat.

 
Nowości
Popularne
Metody "produkcji" Bonsai Email
Oceny: / 10
KiepskiŚwietny 
Sztuka Bonsai

bonsaiSą różne podejścia do "wytworzenia" własnego drzewka bonsai:

1. Metoda tradycyjna

Metoda ta polega na zasianiu ziarenka i jego pielęgnowaniu i kształtowaniu przez wszystkie lata wzrostu.

Metoda dla prawdziwych mistrzów zen. Wymaga metafizycznej wręcz cierpliwości, ale za to buduje więź uczuciową między mistrzem i drzewkiem. Satysfakcja gwarantowana.

Zapewnia także pełną kontrolę nad wzrostem rośliny od maleńkości.

Na wartościowe bonsai trzeba poczekać ok. 20 lat.

2. Metoda Yamadori

Metoda ta polega na znalezieniu obiecującego drzewka - materiału na bonsai w naturze, a następnie jego wydobyciu i zasadzeniu do donicy. Dobry materiał musi być już odpowiednio wiekowy, dobrze zagęszczony i solidnie zmasakrowany przez warunki klimatyczne i środowisko w którym się znajdował. Bardzo ciekawe yamadori można znaleźć na poboczach polnych i leśnych dróg - porządnie obite przez pojazdy. (Należy pamiętać o zgodzie właściciela gruntu na pozyskanie drzewka !!! I bądźmy ekologami, nie niszczmy zdrowego drzewostanu).

Po pozytywnym przyjęciu się yamadori w donicy przystępujemy do obróbki i kształtowania.

Wartościowe bonsai można uzyskać w ok. 2-5 lat, ale trzeba się nachodzić i naspacerować w plenerze.

Image
3. Metoda handlowa

Kupujemy gotowe drzewko bonsai, a następnie przerabiamy je po swojemu aby nabrało charakteru twórcy. Zabawa w bonsai jest satysfakcjonująca tylko wtedy gdy dajemy roślinie coś z siebie. Mając to na uwadze należy wybierać takie bonsai, które pozwoli nam jeszcze coś zmienić.

 Metoda pozwala uzyskać własne bonsai w ok. 1 rok.

4. Metoda nowoczesna 

Szperamy w sklepach ogrodniczych i kupujemy ciekawe sadzonki, po czym pielęgnujemy ich wzrost stopniowo kształtując, lub jeśli uda nam się znaleźć super roślinę kształtujemy od razu.

Metoda o tyle bezpieczna, że rośliny są przyzwyczajone do doniczek, handlowe odmiany są zazwyczaj dość odporne i nie zarażone chorobami i szkodnikami.

Na wartościowe bonsai trzeba poczekać kilka lat, ale mamy satysfakcję z tego, że sami prowadzimy roślinę.

5. Metoda biotechnologiczna

Metoda polega na ukorzenieniu gałęzi/konaru drzewa. Pozwala zachować "oryginał" i otrzymać ciekawy materiał. Jeśli konar był gruby i odpowiednio zmasakrowany oczywiście.

Metoda trudna, wymagająca wiele wiedzy na temat ukorzeniania. Nie wszystkie gatunki łatwo się w ten sposób rozsadza. 

Drzewa w ten sposób rozsadzone mają tę zaletę, że już po 1-2 latach kwitną i owocują, co przypadku gatunków o atrakcyjnych kwiatach (np. wiśni) daje super efekty.

Wytworzenie bonsai w tej metodzie trwa 5-10 lat.

 

Ja wybieram zazwyczaj metodę nowoczesną, chociaż lubię też zbierać siewki drzew rodzimych z pleneru. Malutkie jednoroczne siewki można znaleźć w przeróżnych miejscach. Tej jesieni zebrałem kilka jednorocznych klonów srebrnych spomiędzy kostki na parkingu. Jakimś cudem ocalały od wiosny i nie zostały rozjechane. Mam też 2 dęby które wyrosły w doniczkach z pelargoniami i brzozy które rozsiewają się gdzie popadnie.

To bardzo przyjemna sprawa patrzeć jak z drobnych, delikatnych siewek wyrastają solidne pnie. Za 15 lat będę miał super drzewka ;-)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »