|
Wracając z niedzielnej wycieczki mignęła mi na poboczu niepozorna tabliczka z napisem: "Park Dendrologiczny". Niewiele się zastanawiając zboczyliśmy nieco z drogi i zwiedziliśmy park. Na pierwszy rzut oka jest to kawałek normalnego lasu wydzielony siatką. Jednak po przejściu przez bramkę okazuje się że pozornie normalny las jest złożony z niezwyczajnych w naszym klimacie drzew.
Park dendrologiczny jest pozostałością parku przypałacowego założonego w końcu XVII wieku. Jest położony wśród lasu niedaleko Lipna koło Niemodlina. Nieco na uboczu, niepozorny skromnie oznakowany wydaje się nieco zapomniany, a szkoda bo w rzeczywistości jego "zawartość" jest bardzo ciekawa. Parkiem zarządza i opiekuje się nadleśnictwo Tułowice. Wstęp jest bezpłatny. Park składa się z dużych starych drzew, dosyć gęsto zasadzonych i ma leśny nieco dziki i mroczny charakter. Teren jest poprzecinany żwirowymi alejkami nie wyróżniającymi się specjalnie z poszycia. Gdzieniegdzie rozmieszczone są ławeczki na których można odpocząć pokontemplować. Teren jest otoczony i przedzielony dwoma strumieniami nad którymi przerzucone są romantyczne mostki. Drzewa mają po 200/300 lat więc są imponujące. Można tu zobaczyć 20-30 metrowe cisy, cyprysy groszkowe, tuje. Nieczęsto w Polsce spotyka się te gatunki w takim rozmiarze. Są tu jałowce wirgilijskie, ambrowce amerykanskie, tulipanowce. Sąsiadują harmonijnie z dębami, brzozami, bukami, jodłami i świerkami. Jednym słowem jest co oglądać. Do tego niższe piętro jest wypełnione imponującymi rododendronami i kalmiami. Sądząć po ilości przekwitłych kwiatostanów w maju musi tu być kolorowo i pięknie. Ja już zaplanowałem wycieczkę do Lipna w okresie kwitnienia rododendronów. |